niedziela, 17 lutego 2013

53 Mycie twarzy, pielęgnacja Część druga.

Witaj!

W dzisiejszym poście ujrzysz kolejną część artykułu pt. "Mycie twarzy, pielęgnacja". Jeżeli chcesz przeczytać pierwszą część, kliknij tutaj: Łojotokowe Zapalenie Skóry: mycie twarzy


- Ok, w porządku. Ale jak mam się umyć samą wodą?

Sprawa przedstawia się całkiem prosto. Musisz nastawić kran na odpowiednio ciepłą (nie gorącą wodę) i delikatnie spłukiwać całe nagromadzone sebum z twarzy. Trzeba to zrobić w miarę dokładnie. To nie jest mycie twarzy pięciolatka - ochlapiesz się wodą i dobranoc. Bardzo ważne jest aby to zrobić tak ciepłą wodą jak się da i tak dokładnie jak się da. Jeżeli masz na skórze stan zapalny (szczególnie w przypadku Lojotokowego Zapalenia Skóry) - musisz szczególnie uważać na te miejsca i starać się ich nie podrażnić. Jednocześnie nie możesz pozwolić aby w tych miejscach gromadził się martwy naskórek, który szybko stanie się pożywką dla Acne albo grzybów Malassezia. Trzeba zrobić to z wyczuciem, ale trzeba. Opuszkami palców ścieraj nagromadzone sebum. Jeżeli masz gasnący stan zapalny lub w ogóle go nie masz - sytuacja jest nieco prostsza bo możesz pozwolić sobie na nieco mniej delikatne postępowanie ze skórą.

Po myciu musisz obchodzić się ze swoją skórą równie delikatnie jak w trakcie tego mycia. Jeżeli cierpisz na stan zapalny (jakby ktoś miał wątpliwości - objawia się to zaczerwienieniem, pieczeniem, bólem itp.) to najlepiej jest osuszać skórę poprzez przykładanie ręcznika do twarzy (bez tarcia). Jeżeli nie masz stanu zapalnego - możesz robić to z mniejszą wrażliwością. Oprócz tego, po myciu polecam również dosuszanie skóry twarzy poprzez delikatne wycieranie jej palcami (czasami w jakimś miejscu nagromadził nam się łój lub naskórek, np. w fałdzie nosowym i nie udało nam się go zmyć w trakcie mycia - trzeba go delikatnie ściągnąć opuszkami palców). Przy tej procedurze najlepiej jest unikać miejsc dotkniętych stanem zapalnym, albo postępować wobec nich ze szczególną ostrożnością. Wiem co mówię - w przeszłości sam przez to przechodziłem i kilkakrotnie zdarzyło mi się rozdrapać taki "strupek" z ŁZS. To nic przyjemnego.

- Ale jak w ogóle można umyć się bez mydła? Przecież w ten sposób człowiek w ogóle się nie umyje!

W tym miejscu leży cały fenomen tego rodzaju mycia. Dalsza część artykułu zostanie opublikowana niebawem :)

Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj bloga przez pocztę!

x

ODBIERZ DARMOWY PREZENT

Dowiedz się jak pokonać ŁZS i inne choroby skóry!

W dodatku otrzymasz ode mnie mały prezent...

Prezent otrzymasz prosto na swój e-mail!



Zgadzam się z polityką prywatności