sobota, 25 czerwca 2011

28 Zapisy na darmowy raport na temat chorób skóry

Witam wszystkich, którzy tak długo oczekiwali na otwarcie zapisów na mój darmowy raport.

Zapisy uważam za otwarte!!

Zapisów można dokonać po prawej stronie strony głównej na pasku bocznym lub na osobnej stronie dostępnej w pasku nawigacyjnym pod wyszukiwarką google ;)

Mimo to proszę Was abyście nieco uzbroili się w cierpliwość. Jestem właśnie na etapie opracowywania mojego raportu. Jestem przekonany, że nie uda mi się go wypuścić na świat w przeciągu najbliższego tygodnia. Optymalny czas na ukończenie mojego raportu to 2-3 tygodnie.

Ale..

Co jakiś czas będę wrzucał na stronkę 'demonstracyjne' treści mojego raportu (tak jak wczoraj).

;)

Pozdrawiam! Miejcie nadzieję!

Maciek

piątek, 24 czerwca 2011

27 Choroby skóry a opalanie

Osobiście uwielbiam się opalać (na słońcu) i żadna siła nie jest w stanie mnie od tego powstrzymać. Wystawianie się na światło słoneczne wywołuje olbrzymi napływ endorfin do mózgu. Nawet 20 minut regularnego opalania dziennie może po tygodniu odnieść widoczne skutki w poprawie nastroju – jest to bardzo ważna kwestia. Jak już wspominałem na moim blogu, kondycja psychiczna jest bardzo ważna (jeśli nie najważniejsza) w walce z chorobami skóry. W tym miejscu pragnę zaznaczyć (dla osób, które nie czytają regularnie mojego bloga), że jestem już zdrowy. Nie choruję na trądzik ani na ŁZS. W związku z tym, nie należy ślepo iść za moim przykładem. Nie polecam nadużywania ‘kąpieli słonecznych’ osobom, które cierpią na stan zapalny skóry lub są w trakcie leczenia skóry antybiotykami. Mimo to, uważam, że wszystko jest dla ludzi – byle w umiarkowanych ilościach. Jeśli ktoś ma jakieś dolegliwości skórne typu ŁZS, trądzik to nie oznacza, że musi całymi dniami przesiadywać w zaciemnionych pomieszczeniach :P Czasami wystarczy czapka z daszkiem albo kapelusz by móc swobodnie korzystać z dobrodziejstw natury 

Na koniec mam przestrogę dla miłośników solarium. Opowiem Wam pewną historię…

Lato 2009. Wczesnym popołudniem poszedłem do banku zapłacić rachunki. W budynku było niemal pusto. Tylko pewien (na oko 30-kilku-letni) pan w hawajskiej koszuli stal przy jednym okienku. Najwyraźniej nie przyszedł tam w celu dokonywania jakichkolwiek transakcji. Prawdopodobnie chciał porozmawiać ze znajomą kasjerką. W pewnym momencie powiedział coś, czego już chyba nigdy nie zapomnę:

- wiesz, przydarzyło mi się nieszczęście.. Jakieś dwa tygodnie temu byłem na solarium.. i.. popatrz.. (wtedy rozpiął kilka guzików swojej koszuli, odsłonił kawałek torsu i pokazał znajomej objawy łupieżu pstrego bądź łojotokowego zapalenia skóry na klatce piersiowej). Chyba będę musiał pójść z tym do dermatologa. Mam nadzieję, że szybko mi to zniknie..

Zrobiło mi się smutno. Wtedy też zmagałem się z dosyć ciężką chorobą skóry, jaką jest łojotokowe zapalenie skóry. Rozumiem co to oznacza. Niech to będzie jakaś przestroga.

Nie chciałbym zakończyć tego posta w negatywnym tonie..

Życzę wszystkim udanego weekendu i powodzenia w walce!

Pozdrawiam!

Maciek

P.S. To jest tylko 1/4 większego artykułu na temat ogólnych zasad higieny skóry. Pełna wersja artykułu będzie dostępna tylko w moim darmowym raporcie, nad którym już pracuję. Otrzymasz w nim ciekawe sposoby na trądzik oraz na pozbycie się Łojotokowego Zapalenia Skóry. Zapisy powinny pojawić się już niebawem!

czwartek, 2 czerwca 2011

26 Oillan - finał

Cześć

Dzisiaj zamierzam podzielić się z Wami moimi wnioskami dotyczącymi specyfiku o nazwie Oillan.
Tak jak wcześniej zapowiadałem - sprawdziłem skuteczność kremu na skórze zmiennej chorobowo. Mój wniosek - oillan nie pogorszył sprawy, ale też jej znacząco nie poprawił. Specyfiku użyłem tylko na wcześniej zaznaczonym na zdjęciu miejscu na skórze. Następnego dnia wszystko wróciło do normy (kondycja skóry). Mam wrażenie, że szybka poprawa stanu rzeczy nie była spowodowana stosowaniem Oillanu a stosowaniem się do określonych zasad higieny podczas mycia skóry. Tak więc jest mi ciężko orzec czy ów specyfik ma jakieś wartościowe właściwości lecznicze czy też nie. Jeżeli ktoś z Was zdecyduje się skorzystać z kremu na skórze w poważniejszym stanie - proszę o informację o rezultatach. Mimo wszystko, należy pamiętać o wszelkich środkach ostrożności. Jeżeli chcecie nakładać jakiś krem na skórę, która jest w kiepskim stanie to nie mieszajcie go z innym specyfikiem. Taki test bez opieki dermatologa robi się na własną odpowiedzialność (skutki mogą nie być zadowalające)..

Dobra... koniec tego straszenia :P Oprócz tego co napisałem, dało się zauważyć również pozytywne (może nie powalające na kolana, ale pozytywne) skutki stosowania Oillanu: po pierwsze - nie uczula (przynajmniej mnie i pewną osobę, którą poprosiłem o pomoc w teście), po drugie - maksymalnie nawilża, po trzecie - nie zostawia tłustego filmu na skórze, po czwarte - jest chyba jedynym kremem nawilżającym, który mógłbym zarekomendować cierpiącym na ŁZS i pokrewne choroby skóry ;) Podsumowując, jest to całkiem dobry specyfik dla pielęgnacji skóry wyleczonej o skłonnościach do podrażnień.

Pozdrawiam!

Dużo wiary!

Obserwuj bloga przez pocztę!

x

ODBIERZ DARMOWY PREZENT

Dowiedz się jak pokonać ŁZS i inne choroby skóry!

W dodatku otrzymasz ode mnie mały prezent...

Prezent otrzymasz prosto na swój e-mail!



Zgadzam się z polityką prywatności