poniedziałek, 21 marca 2011

11 Historia mojej walki z ŁZS, cz 3

Kilka dni później moja matka zabrała mnie do (pożal się Boże) prywatnej pani dermatolog. Owa lekarka zdecydowała się zrobić na mnie niezły biznes. Oczywiście, zdiagnozowała u mnie łojotokowe zapalenie skóry, ale nie powiedziała mi co to jest. Kazała mi jedynie używać maści sterydowej pimafucort na zaczerwienione miejsca i później nawilżać je pewnymi kremami: - la roche pitaval - ten krem jest dobry dla nawilżania skóry tłustej, ale nie w miejscach zmiennych chorobowo! Ogólnie polecam kosmetyki la roche (jeśli już ktoś chce używać kosmetyków do twarzy, ja osobiście nie używam). – biodherma sensibio ds - jest nie najgorszy, skutkuje, ale tylko przez pewien czas, gdyż skóra się do niego przyzwyczaja. Pani doktor stwierdziła, iż moim największym problemem jest trądzik. Powiedziała, że jak już zlikwidujemy trądzik to bez trudu uda nam się zlikwidować czerwone plamy wokół nosa... Poinformowała mnie, że najlepszym wyjściem będzie dla mnie poddanie się mikrodermabrazji, która oczywiście miałaby działać głównie na trądzik. Po tym wszystko miałoby mi "cudownie zniknąć". Teraz wiem, że mikrodermabrazja nie jest zalecana dla chorych na łojotokowe zapalenie skóry. Mimo to polecam osobom cierpiącym na trądzik w lekkim stadium i bez stanu zapalnego. Znam przypadki pogorszenia stanu skóry po mikrodermabrazji (jeśli chodzi o łojotokowe zapalenie skóry). Pani dermatolog kazała mi przychodzić na wizyty raz w tygodniu (każda wizyta po 150 zł, myślałem, że moja rodzina zbankrutuje..) na zabiegi przy użyciu kwasu pirogronowego dla przyzwyczajenia skóry do takowego przed zabiegiem mikrodermabrazji. Oprócz tego dostałem antybiotyk przeciwtrądzikowy z kwasem pirogronowym do stosowania na skórę w domu. Być może taka terapia przynosi skutki chorym na trądzik.. Odczułem pewną poprawę w leczeniu trądziku lecz to strasznie pogorszyło stan mojej skóry wokół nosa.. Po jakichś 5 zabiegach zrezygnowałem z usług tej pani dermatolog. Niestety, lekarka nie poinformowała mnie na temat ostrożności podczas stosowania maści sterydowych przy łojotokowym zapaleniu skóry. O tym dowiedziałem się trochę później. Teraz już wiem, że stosowanie sterydów przez dłuższy czas może uodpornić drożdzaka na dany steryd i doprowadzić do poważnych skutków ubocznych. W moim przypadku był to silny wysyp trądziku posterydowego, z którym musiałem się później uporać. Tym sposobem „skończyłem karierę” w pierwszym gabinecie dermatologicznym i zniechęciłem się do lekarzy na dłuższy czas.

9 komentarzy:

  1. To piękne co tu dla nas robisz. Mam nadzieję, że w końcu dojdziesz do tego co obiecałeś czyli skutecznych metod zapobiegania temu. Szczególnie mnie ciekawi co byś powiedział na Elidel albo Protopic. Mam, ale boję się zastosować, bo zbyt duże ryzyko efektów ubocznych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam Protopic i stosuje.Na mnie działa i nie ma żadnych skutków ubocznych.To co słyszałaś/łeś o nim to mity albo komuś nie pomogło i wylewa swoje żale.Ja go stosuje już długo,mi pomaga

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie korzystałem ani z jednego ani z drugiego, wiec ciężko mi będzie cokolwiek na ten temat powiedzieć..

    Do autora drugiego komentarza: Jeżeli stosujęsz protopic i Ci pomaga to fantastycznie. Grunt to odnaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Dla mnie najlepszy jest afronis. Jest bez recepty, w formie płynu. Natychmiastowo koi pieczenie (jeżeli takowe występuje). Ja go z powodzeniem używam również jako płyn po goleniu - skutecznie likwiduje wszystkie zaskórniki itp.

    OdpowiedzUsuń
  4. tez uzywalam protopicu ale w koncu mi sie skora uodpornila na to i teraz mam przepisane Elocan i na glowe Belosalic = w nich jest troche sterydow,narazie sa efekty ale zobaczymy co bedzie dalej.mam nadzieje ze w koncu znajde cos dla siebie bo to wszystko mnie juz zaczyna przerazac:(

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak to jest z tym uczuciem pieczenia i goraca po posmarowaniu twarzy Elidelem/Protopikiem. Czy po kilku dniach stosowania uczucie pieczenia zanika? Ja jak do tej pory stosowalam tylko w naglych przypadkach LZSu i nigdy dluzej niz dwa lub cztery dni ale za kazdym razem mialam wrazenie ze skora jest bardzo uwrazliwiona i ma dziwne uczucie goraca. Pytam bo chcialabym zastosowac Elidel na dluzej i zobaczyc czy moze pomoc na moje LZS na dluzsza mete.

    OdpowiedzUsuń
  6. smarujac protopicem powoli u mnie to zanikalo ale dlugo trzeba bylo smarowac a mozna tylko do 2 tygodni i potem dwa razy w tygodniu.oczywiscie non stop swedziala mnie skora,takze zawsze wracalo i znow trzeba bylo od poczatku dzialac

    OdpowiedzUsuń
  7. witam ! wielki szacunek za twój blog. jestem chory na ŁZS od 2,5 roku i też mi dermatolog zapisała od razu pimafucort, ale powiedziała że nie wolno go długo stosować - dzisiaj nie używam go wcale. do twarzy mam tylko krem hascofungin a na skore glowy używam nizoral albo ocerin opx i mi pomaga - precz ze sterydami ! dzięki jeszcze raz za Twój blog bo motywuje mnie do walki z tym choróbskiem,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak narazie to jeszcze nikomu nie pomogłes ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety.. za bloga kasa leci ale ŁZS dalej na naszych buziach.

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj bloga przez pocztę!

x

ODBIERZ DARMOWY PREZENT

Dowiedz się jak pokonać ŁZS i inne choroby skóry!

W dodatku otrzymasz ode mnie mały prezent...

Prezent otrzymasz prosto na swój e-mail!



Zgadzam się z polityką prywatności