środa, 6 kwietnia 2011

17 Zasady higieny a problemy skóry


Kilka lat temu, gdy miałem ciężkie problemy ze skórą ( a konkretnie z łojotokowym zapaleniem skóry, trądzikiem, trądzikiem posterydowym i z cystami ropnymi spowodowanymi gronkowcem złocistym), zastanawiałem się czy istnieje jakiś sposób aby chociaż w pewnym stopniu zmniejszyć występowanie objawów tych strasznych chorób. Dzisiaj już wiem. W moim przypadku miało to wielkie znaczenie.
Co chłopak, który ma 13 lat, może wiedzieć o zasadach higieny dotyczących obchodzenia się z chorobami skórnymi? Szczerze powiedziawszy, nie wiedziałem za dużo. Dzieciak w takim wieku ma dużo ciekawszych spraw na głowie niż higiena skóry. Większość zasad, którymi się kierowałem to zasady wpojone mi przez rodziców. Jak mogą wyglądać takie zasady? Poniżej przedstawiam kilka przykładów:

1 Myj twarz mydłem aby zabić wszystkie zarazki.

2 Myj twarz często – nie powinna się tak świecić! Czy ty w ogóle ją umyłeś? Zobacz jak się świecisz! Wyszoruj ją dobrze.

3 Nie musisz często myć włosów! Nie bądź baba! Nie będziesz mył często, to nie będą ci się tak przetłuszczać.
4 Wystaw twarz do słońca. Poopalasz się, albo pójdziesz na solarium i wszystkie pryszcze Ci zginą!

To są tylko nieliczne, stereotypowe zasady, które przedstawiają zaściankową wiedzę na temat higieny skóry dotkniętej chorobą. Teraz wiem, że większość z nich można wyrzucić do lamusa.
Szczerze powiedziawszy, przetestowałem w życiu wiele metod zapobiegania trądzikowi i łojotokowemu zapaleniu skóry. Nie popełniajcie moich błędów.
Na dzień dzisiejszy myję włosy co najmniej raz dziennie szamponem head & shoulders. Kiedyś bardzo zaniedbywałem moją skórę głowy. Mając ok. 12-13 lat zaczęły mi się pojawiać we włosach swędzące strupy – to już był początek łojotokowego zapalenia skóry. Mało osób wie, iż skóra głowy jest rezerwuarem dla drożdżaków. Mówię tutaj nie tylko o czubku głowy, ale także o zaroście u mężczyzn.


Dbanie o gładką, ogoloną skórę twarzy może przynieść wiele więcej korzyści niż tylko zadowolenie kobiety.
Moje początki z jednorazówką były bardzo śmieszne.. Bałem się podrażnienia (i tak już zakrościałej) skóry twarzy. Strasznie obawiałem się aby nie pokaleczyć twarzy zdrapując krosty podczas golenia i żeby przypadkiem nie dotknąć części twarzy dotkniętych przez łojotokowe zapalenie skóry. Na pewno nie tylko ja miałem takie problemy. Golenie twarzy jednorazówką było dla mnie jak tor przeszkód. Starałem się omijać wszystkie zaskórniki, w związku z czym nie dość, że nie poprawiał się stan mojej skóry to jeszcze zawsze byłem niedogolony..
W końcu kupiłem sobie maszynkę elektryczną. Nie twierdzę, że maszynka elektryczna to zło, ale uważam, że wtedy to był błąd. Jedyną korzyścią jaką wtedy odniosłem to to, że byłem nieco bardziej ogolony :P
Mimo wszystko stan mojej skóry wcale nie ulegał poprawie. Często przyglądałem się twarzom moich kolegów z liceum. Również mieli problemy z trądzikiem, ale wyszli z nich znacznie szybciej niż ja. Zastanawiałem się co było tego powodem. I wpadłem na to! Oni wszyscy (albo prawie wszyscy) golili się maszynkami jednorazowymi i w dodatku nie cyckali się z krostami tak jak ja to robiłem. Tego samego dnia stwierdziłem, że trzeba stawić czoła problemowi. Ogoliłem się (krew się lała z krost :P uhh…) i zamiast jakichś bezalkoholowych płynów po goleniu ochlapałem twarz afronis. Od tego czasu dostrzegłem delikatną poprawę. Dzięki temu wyginęło mi 80 % krost i 100 % około-ustnego zapalenia skóry.

….

Wybaczcie, jestem już strasznie śpiący. Nie myślę już logicznie.. Dokończę kiedy będę miał chwilkę.

Miejcie nadzieję! Pozdrawiam!

ZZzzzzZZZzzzzz….


2 komentarze:

  1. Ja się golę właśnie elektryczną, ale żadnych krost na twarzy nigdy nie miałem, jedyne czego się boje przy przejściu na zwykła maszynkę i piankę do golenia to pieprzyki, mam na twarzy 2 nie duże ale wystają ponad poziom skóry i jak się raz ogoliłem to oczywiście go przyciąłem... a mówiąc o jednorazówkach masz na myśli te 1 raz i kosz, czy te wielokrotnego tez?
    Mam 20 lat i mój zarost jest raczej dość kiepski, tj. bardzo żadki, a brat i tata maja gęsty i gruby... :( zastanawiałem się czy to może być przez ŁZS właśnie.

    Musze pomyśleć nad przejściem na zwykła maszynkę, chociaż elektryczna jest bardzo wygodna i nawet jak mam łazienkę zajętą to moge gdziekolwiek się ogolić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli nie masz ani krost ani łojotokowego zapalenia skóry w miejscach, w których się golisz to może lepiej nic nie zmieniać? Mi wcale nie zniknęło ŁZS koło nosa od golenia maszynką jednorazową (korzystam z jednorazówki po kilka razy a czasem też golę się elektryczną - tak gwoli ścisłości :P ) Jeśli coś działa dobrze to nie próbuj tego ulepszyć - mawiali amerykanie, gdy w XVIII wieku król Jerzy nałożył im liczne podatki, co doprowadziło do buntu i rewolucji amerykańskiej..

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj bloga przez pocztę!

x

ODBIERZ DARMOWY PREZENT

Dowiedz się jak pokonać ŁZS i inne choroby skóry!

W dodatku otrzymasz ode mnie mały prezent...

Prezent otrzymasz prosto na swój e-mail!



Zgadzam się z polityką prywatności