niedziela, 7 sierpnia 2011

33 Dobra metoda na trądzik

Kiedyś, gdy walczyłem z trądzikiem, w poszukiwaniu złotego środka przeczesywałem wszelkie fora na temat chorób skóry. Pewnego dnia natrafiłem na całkiem niezły sposób. Można go określić jednym słowem - cebula. Nie, nie jest to artykuł o diecie, polecający Wam wcinać jakieś warzywa bo po tym przechodzi. To raczej artykuł z serii 'jak zniwelować skutki chorób skóry', a konkretnie o tym co działa na trądzik. Na forach internetowych można wyczytać dużo pozytywnych opinii na temat tej metody. Mimo wszystko, widziałem kilka negatywnych (tak ku przestrodze).

W moim przypadku, doświadczenia były raczej dobre niż złe. Chciałbym zaznaczyć, że tej metody nie powinno się stosować do ŁZS ani na trądzik różowatego. Konsultowałem to z pewnym znachorem. Powiedział mi, że nie powinno się tego robić zbyt długo bo skóra może się do tego przyzwyczaić (w moim przypadku przyzwyczaiła się po ok. tygodniu). Mówił też, że można tego próbować do wcześniej wymienionych chorób ale ważna jest 'odpowiednia kolejność' tego typu terapii (nie wyjaśniał o co chodzi). W związku z tym nie powinno się tego stosował na własną rękę do skóry dotkniętej ŁZS lub trądzikiem różowatym. Do sedna:

Można wyróżnić dwa sposoby leczenia trądziku cebulą:

1. Surowa cebula

2. Cebula gotowana


Ad 1. Tniemy cebulę na pół. Przykładamy do krostki / smarujemy. Gotowe. Proste jak konstrukcja cepa. Max 7 dni. Optymalnie 4-5


Ad 2. Wstawiamy wodę do gotowania. Rozrywamy cebulę na warstwy i wrzucamy ją do wody. Po minutce gotowania wylewamy gorącą wodę i nalewamy letnią / zimną aby nieco ochłodzić cebulę. Nie chcemy się poparzyć. Później nakładamy cebulę na twarz i delikatnie rozsmarowujemy. Raz dziennie wystarczy. Max 7 dni. Optymalnie 4-5 dni.

Podobno w cebuli jest zawarty naturalny antybiotyk. Osobiście wolę tę drugą metodę. Przy eksperymentach na samym sobie zastosowałem metodę nr dwa na całej twarzy (zarówno w miejscach dotkniętych trądzikiem i ŁZS). Trądzik został wytępiony niemal w 90 % (ale nie dzięki temu pozbyłem się trądziku w całości, jeszcze później zaśmieciłem sobie twarz innymi specyfikami / suplementami). Skóra dotknięta ŁZS odzyskała witalność na jakieś 2 dni. Później wszystko wróciło ze zdwojoną siłą.. Jak mówił znachor - nie należy tego stosować na własną rękę.

Podsumowując, polecam tym, którzy cierpią na trądzik. Nie należy tylko przesadzać z okładami tak aby skóra się nie przyzwyczaiła.


Pozdrawiam


Maciek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj bloga przez pocztę!

x

ODBIERZ DARMOWY PREZENT

Dowiedz się jak pokonać ŁZS i inne choroby skóry!

W dodatku otrzymasz ode mnie mały prezent...

Prezent otrzymasz prosto na swój e-mail!



Zgadzam się z polityką prywatności