środa, 16 marca 2011

8 Przydatny post z Kafeterii

Palpatine, historia mojej choroby zaczela sie gdy mialem 13 lat. Przez jakies 5 lat bylem truty sterydami i dziwnymi lekami ktore tak na prawde g**** pomagaja. Jezdzilem od lekarza do lekarza (cala historie opisze na blogu), od rodzinnego po znachora (na serio ;D ). Dopiero jak mialem ok 18-19 lat zaczalem trafiac na odpowiednich ludzi. Wszystko czego sie przez ten czas dowiedzialem sprawilo iz nabralem odpowiedniego stosunku do tej choroby. Ja odkrylem sposob leczenia tej choroby z 3 roznych stron
: leczenie stanu zapalnego skory, pielegnowanie skory kiedy juz jest wyleczona (dzieki temu tak dlugo nie choruje, a jesli choroba sie pojawia to jestem w stanie ja szybko odsunac) i leczenie GLOWY (moim zdaniem zrodla calego tego ustrojstwa - taaak, to nasze mysli, stresy, traumatyczne przezycia z przeszlosci moga byc za to odpowiedzialne! ). Napisalem troche nie po kolei. Powinno byc: leczenie glowy, leczenie stanu zapalnego i dopiero pielegnacja. Mowiac o leczeniu glowy nie mam na mysli tego ze chorzy na LZS sa chorzy umyslowo Mam za to na mysli wyciaganie wspomnien z przeszlosci w celu ich neutralizacji. Mi pomogl w tym pewien znachor (bede probowal odzyskac kontakt do niego). Oprocz pomocy psychologicznej probowal mi pomoc dermatologicznie (mimo to okazal sie nieskuteczny, a moze sie myle? nie wiem..) Jezeli macie stan zapalny - idzcie do dermatologa! Nie oczekujcie ode mnie ze go wam w cudowny sposob ulecze. Do tego potrzebne sa silne i radykalne srodki takie jak sterydy - mimo to trzeba pamietac iz towarzysza im skutki uboczne (sam musialem sie z nimi dlugo zmagac..). Ta kuracje mozna wspomagac dieta podobna do diety ludzi chorujacych na wrzody. Ostatnim etapem jest odpowiednia pielegnacja - mycie twarzy bez uzywania mydla (sama woda), dokladne suszenie twarzy po myciu, delikatne usuwanie martwego naskorka po myciu, stosowanie kwasu bornego pod roznymi postaciami - ja polecam borasol lub afronis, ale proponuje skontaktowac sie z lekarzem przed rozpoczeciem kuracji owymi specyfikami. Oprocz tego wazna jest wiara. Nie obchodzi mnie czy wierzycie w tego czy innego Boga, czy moze w żadnego. Wazna jest wiara w sukces (przy pomocy Boga lub bez niego). Miejcie wiare!

Szukajcie!

2 komentarze:

  1. ...a czym się nawilżać?
    Usuwać brud, zanieczyszczenie z twarzy - woda sama tego nie zrobi...

    OdpowiedzUsuń
  2. W kwestii nawilżania to nie znalazłem odpowiedniego specyfiku, który by mnie nawilżał "zewnętrznie". Za to piję dużo wody, do której czasem dolewam kilka kropelek cytryny aby woda zatrzymała się w organizmie. Czym usuwać brud? - to pytanie zadaje mi mój ojciec już od kilku lat za każdym razem gdy opowiadam mu o moich metodach. Oczywiście, że sama woda brudu nie zmyje, ale ciepła woda + tarcie (odnosząc się do zasad fizyki) jest w stanie zdziałać cuda. Ja myję się właśnie ciepłą wodą i w tym delikatnie "wycieram" brud i tłuszcz z mojej twarzy. Później odkręcam jeszcze cieplejszą wodę i zmywam brud i tłuszcz z rąk. Powtarzam ten rytuał kilka razy aż w końcu zmyję z siebie cały brud, tłuszcz i martwy naskórek, który tak często towarzyszy Łojotokowemu zapaleniu skóry. Oczywiście jeżeli twarz jest ubrudzona czymś innym niż tylko pyłki itp. to problem jest nieco trudniejszy. W takich sytuacjach ja zmywam wszelkie zabrudzenia płynem afronis (jest na bazie alkoholu a więc ma właściwości rozpuszczające).

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj bloga przez pocztę!

x

ODBIERZ DARMOWY PREZENT

Dowiedz się jak pokonać ŁZS i inne choroby skóry!

W dodatku otrzymasz ode mnie mały prezent...

Prezent otrzymasz prosto na swój e-mail!



Zgadzam się z polityką prywatności